Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Konflikt USA–Iran a rynki produktów rafinowanych: analiza wpływu blokady Hormuz i scenariusze cenowe

2026-03-16

Agencja S&P Global zorganizowała webinar poświęcony sytuacji na Bliskim Wschodzie i jej wpływie na rynek rafineryjny. Spotkanie przebiegające pod tytułem „Modelowanie wpływu konfliktu USA–Iran na produkty rafinowane. Nawigacja po zamknięciu Cieśniny Ormuz i przyszłość produktów rafinowanych” kreśliło scenariusze dalszego rozwoju zdarzeń.

Konflikt na Bliskim Wschodzie ma potencjał stać się największym zakłóceniem dostaw ropy naftowej w historii, jeśli przepływy ropy przez wąską Cieśninę Ormuz pozostaną na niskim poziomie lub całkowicie ustaną. Sytuacja rozwija się bardzo dynamicznie, jednak od początku eskalacji konfliktu 28 lutego br. rynki produktów rafinowanych zostały wywrócone do góry nogami. Przepływy przez Cieśninę Ormuz praktycznie zatrzymały się, rafinerie i porty padły ofiarą ataków, a różnice cenowe (crack spreads) szybko zbliżają się do poziomów najwyższych od czasów bezpośrednich następstw wybuchu wojny Rosja–Ukraina.

Podczas webinaru omawiano dotychczasowy wpływ na rynki produktów rafinowanych oraz analizowano, jak różne scenariusze wpłyną na przepływy i ceny produktów naftowych.

Trwająca eskalacja konfliktu USA–Iran, która rozpoczęła się 28 lutego 2026 roku skoordynowanymi atakami wojskowymi USA i Izraela na Iran, bardzo szybko przekształciła się w jedno z najpoważniejszych zakłóceń na globalnych rynkach energii w ostatnich dekadach. Iran odpowiedział de facto zamknięciem Cieśniny Ormuz począwszy od początku marca 2026 roku, ogłaszając ją zamkniętą dla tankowców i statków powiązanych z przeciwnikami. Ten wąski punkt krytyczny, przez który normalnie przepływa około 20% światowej ropy transportowanej drogą morską oraz znacząca część skroplonego gazu ziemnego (LNG) i produktów rafinowanych, praktycznie przestał funkcjonować z powodu ataków na statki, gwałtownego wzrostu kosztów ubezpieczenia, zmiany tras oraz bezpośrednich gróźb.

Cieśnina Ormuz jest główną drogą eksportową dla największych producentów z Zatoki Perskiej: Arabii Saudyjskiej, ZEA, Iraku, Kuwejtu i Kataru. Przed konfliktem dziennie przepływało przez nią 16–20 mln baryłek ropy naftowej, kondensatów, produktów rafinowanych (benzyna, olej napędowy, paliwo lotnicze), nafty i LPG. Obecne niemal całkowite zablokowanie spowodowało uwięzienie ogromnych wolumenów – szacunki mówią o 10–16 mln baryłek dziennie ropy i produktów naftowych, których nie można wyeksportować, a w niektórych analizach produkcja w Zatoce została ograniczona nawet o ponad 10 mln baryłek dziennie. Jest to potencjalnie największy pojedynczy szok podażowy ropy od czasów wielkich historycznych kryzysów.

- Rynki produktów rafinowanych zareagowały bardzo gwałtownie na ograniczenia podaży. Zakłócenia dotykają przede wszystkim eksportu średnich destylatów - olej napędowy, gaz olejowy, paliwo lotnicze oraz innych produktów z rafinerii Zatoki Perskiej, które są uzależnione od Cieśniny jako drogi wyjściowej do kluczowych centrów popytu w Azji, Europie i poza nimi. Różnice cenowe (crack spreads) – czyli marża między ceną produktu a kosztem surowca – gwałtownie się poszerzyły, osiągając lub przekraczając poziomy obserwowane na początku konfliktu Rosja–Ukraina w 2022 roku - tłumaczył Daniel Evans, analityk S&P Global.

Najważniejsze fakty, jakie przedstawił to:

  • Średnie destylaty (ULSD, paliwo lotnicze) odnotowały najsilniejsze wzrosty – niektóre benchmarki regionalne wzrosły o 24–30% w pierwszych dniach po nasileniu zakłóceń. Ceny w kluczowych hubach (US Gulf Coast, Europa Północno-Zachodnia) w niektórych przypadkach przebiły wieloletnie maksima.
  • Benzyna i lekkie frakcje wzrosły umiarkowanie, ale stale (3–10% w krótkich okresach), odzwierciedlając efekt wtórny ogólnego zacieśnienia rynku ropy oraz dynamikę substytucji.
  • Olej opałowy i cięższe frakcje również mocno zyskały (9–13% w wybranych punktach), głównie z powodu ograniczonej dostępności eksportu z Zatoki i problemów z alternatywnymi trasami.

Globalne benchmarki ropy (np. Brent) wbudowały znaczną premię za ryzyko – analitycy szacują ją na 10–15 USD za baryłkę lub więcej przy przedłużających się zakłóceniach – co dodatkowo napędza wzrost cen i wywiera presję inflacyjną na sektory downstream. Mimo że Stany Zjednoczone importują bezpośrednio z Zatoki stosunkowo niewielkie ilości, globalne powiązania cenowe spowodowały wyraźny wzrost cen benzyny i diesla również na rynku krajowym.

- Rafinerie na Bliskim Wschodzie padły ofiarą bezpośrednich ataków lub zostały zmuszone do wstrzymania działalności, co dodatkowo ogranicza produkcję czystych produktów. Największe ryzyko ponoszą rynki azjatyckie, silnie zależne od importu z Zatoki – w przypadku długotrwałego zablokowania przepływów mogą być zmuszone do cięć przerobu rafineryjnego o kilka milionów baryłek dziennie. Europa i inne regiony odczuwają presję pośrednią poprzez zacieśnienie globalnego bilansu oraz wyższe koszty frachtu i ubezpieczenia przy poszukiwaniu alternatywnych źródeł - mówił Karim Fawaz, dyrektor S&P Global.

W jego ocenie, przyszły rozwój przepływów i cen produktów rafinowanych zależy od kilku kluczowych scenariuszy:

- Krótkoterminowe częściowe otwarcie (tygodnie do kilku miesięcy): Dzięki międzynarodowym działaniom morskim (w tym wezwaniom USA do sojuszników o wysłanie okrętów wojennych) oraz naciskom dyplomatycznym możliwe jest wznowienie ograniczonych, eskortowanych tranzytów. Ograniczyłoby to szok podażowy, umożliwiając stopniowe obniżenie crack spreads w miarę wycofywania zapasów i uzupełniania luk przez alternatywne źródła (USA, Rosja, Afryka Zachodnia). Wahania cen pozostałyby, ale uległyby złagodzeniu.

- Długotrwałe pełne zamknięcie (kilka miesięcy): Przedłużające się zablokowanie mogłoby usunąć ponad 15 mln baryłek dziennie z globalnej podaży na dłuższy okres, co przekroczyłoby możliwości uwalniania rezerw strategicznych (np. skoordynowane działania IEA) i mogłoby prowadzić do poważnego racjonowania w krajach zależnych. Ceny produktów rafinowanych – zwłaszcza średnich destylatów – mogłyby wzrosnąć jeszcze bardziej, osiągając historyczne ekstremum. Spowodowałoby to silną presję inflacyjną na całym świecie i groźbę globalnego spowolnienia gospodarczego (niektóre modele prognozują straty PKB rzędu bilionów dolarów przy długotrwałym scenariuszu).

- Dalsza eskalacja vs. deeskalacja: Kontynuacja ataków na infrastrukturę lub szersze zaangażowanie aktorów regionalnych mogłoby dodatkowo pogłębić zakłócenia. Z kolei skuteczne działania koalicji w celu zabezpieczenia Cieśniny mogłyby przyspieszyć przywrócenie przepływów. Sygnały geopolityczne (m.in. apele prezydenta USA o wsparcie sojuszników) wskazują na wysiłki zapobiegające pełnemu i nieokreślonemu w czasie blokowaniu.

- Konflikt USA–Iran przekształcił Cieśninę Ormuz z rutynowego punktu tranzytowego w epicentrum o bezprecedensowych konsekwencjach dla rynku produktów rafinowanych. Rynki poruszają się w warunkach ekstremalnej niepewności – ceny odzwierciedlają nie tylko fizyczne braki podaży, lecz także premię za ryzyko i koszty alternatywnych tras. Uczestnicy rynku rafineryjnego, handlowego i końcowego użytkowania muszą bardzo uważnie śledzić rozwój sytuacji militarnej, postępy w eskortowaniu statków oraz reakcje alternatywnych źródeł podaży, aby przygotować się na dalszą zmienność w tej dynamicznie ewoluującej kryzysowej sytuacji - przekonywał Kendrick Wee, dyrektor S&P Global.


S&P Globalropa naftowaprzemysł rafineryjny

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności



WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)



WięcejSonda

Czy w Twojej firmie brakuje specjalistów z branży chemicznej (inżynierowie procesowi, chemicy, automatycy)?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie